sobota, 6 lipca 2019

15. Już jestem-czyli notka o wyjeździe! ;3

Hejkaaaa

Dzisiaj jest obiecywana notka z wyjazdu owo Pierwszy raz piszę notkę dotyczącą wyjazdu, więc może być dziwna :| Mam jednak nadzieję, że i tak miło będzie się wam ją czytało. Ogólnie wróciłam wczoraj, ale wiecie nie miałam czasu na napisanie. I tak jak na mnie moim zdaniem piszę tą notkę szybko. Zawsze się spóźniam bardziej xD Okej to zacznijmy od początku. 

--------
Jechałam w Góry, więc jechało się krótko, bo nie jest to jakoś bardzo daleko. 

Zabrałam 19 Littlest'ów, ale chyba nie mam ich zdjęcia razem, ale w sumie to nie ważne (chyba)...
(moje lps też w tej notce czasem coś dopowiedzą^^) 
Jechałam z moimi rodzicami, babcią, wujkiem, przez połowę wyjazdu był jeszcze drugi wujek, psem mojej babci i moją kuzynką naturallps. Jechaliśmy dwoma samochodami. W jednym ja, naturallps, mama i tata, a w drugim reszta xD 

Wyjechaliśmy około godziny ósmej. 


Zdjęcia robione podczas jazdy^ 
Jechało się krótko i nawet fajnie xD 
[Szafirek]: Ja towarzyszyłem głównie podczas jazdy. Byłem na siedzeniu, a reszta LPS w plecaku. Dlatego też jestem na tych dwóch zdjęciach tylko ja. 



---



Widok z balkonu<3 Ślicznie, prawda? 
Na zdjęciu numer 2 widzimy Vincenta :> 

Pierwsze wrażenie na pokój: O fuj. xDDDD Serio, pokój był akurat daremny! Połoga się trzęsła jakby miała się zapaść. W dodatku jak w nocy potarło się ręką kołdrę to leciały z niej iskry ;-; Taki cudowny materiał... 
 + za to, że były 2 łazienki. Chociaż prysznic był tylko w jednej. 

---
Byłam na dużej ilości sesji zdjęciowych. 
Dużo zdjęć dodam na instagrama. 
Ale tutaj macie jakiś przykład:

(ups, spoiler dla obserwujących mnie na insta :x)
Ogólnie było ślicznie. 



Owieczki w tle <3 To jest takie urocze QwQ........
[Zuri]: O mało się nie zasłodziłam jak je zobaczyłam. O nawet zrymowałam B) 



Tutaj macie jeszcze kilka przypadkowych zdjęć:





---
Dobra, bo was zanudzę :'| 
Pierwszy i drugi dzień były jak typowe na wyjeździe. Jakieś kompanie się w jeziorze, coś tam w restauracji żarcie (xD) I td...
Ale w trzecim dniu poszliśmy do zamku owo 
Narobiłam tam dużo zdjęć i scenek. Tutaj wstawię tylko zdjęcia, bo scenki idą do vloga na yt. 

(przed zamkiem) 

To były jakieś lochy czy coś takiego. Ogółem ciekawie przewodniczka opowiadała i nie dało się znudzić. 


Jakieś tam pierdołki owo xD



Tutaj taki wyrzeźbiony z góry plan tego miejsca. Śliczne to jest...♥♥♥



Takie tam miejsce xD Ogólnie ładnie nawet, tak...przytulnie?

To było akurat straszne...o.O''



pokoik♥

Zdjęcia jakby wszystkich ważnych dla tego miejsca osób. Eh...Nie umiem tego opisać :| 



Widok z tarasu OwO 


Ciekawa też była historia Brunhildy ;) 
Tutaj macie ją w skrócie z jakieś tam stronki:
Dawno, dawno temu na zamku w Niedzicy zamieszkali młodzi małżonkowie – piękna księżniczka Brunhilda i dzielny książę Bolesław. Poślubna sielanka nie trwała jednak długo, bo Brunhilda – przyzwyczajona do wystawnego życia w pałacu – szybko znudziła się odludną warownią w Niedzicy i zapragnęła bardziej światowych uciech. Swe żale księżna wylewała na nieszczęsnego Bogusława, który całymi dniami musiał wysłuchiwać jej awantur i wiecznych utyskiwań. Pewnego razu Bogusław nie wytrzymał i zaślepiony złością pochwycił żonę i z całej siły odepchnął. Biedaczka wypadła z oka wieży i spadła wprost w otchłań zamkowej studni. Bogusław, gdy tylko doszedł do siebie i zrozumiał co zaszło, wpadł w rozpacz. Dręczony wyrzutami sumienia całymi dniami błąkał się nieprzytomny po zamczysku i jęczał: „Przebacz mi Brunhildo”. Pewnej nocy rozpaczający książę pochylił się nad nieszczęsną studnią i nagle usłyszał dobiegający z niej głos ukochanej: „Przebaczam Ci, Bogusławie Łysy”. Z początku książę uradował się wielce, że duch Brunhildy odpuścił mu popełnioną zbrodnię, lecz chwilę później Bolesław zaczął zastanawiać się, dlaczego tajemniczy głos nazwał go „łysym”. Wszak nosił przecież na głowie długie, czarne włosy. Rozwiązanie zagadki przyniósł kolejny świt. Gdy nad ranem książę zwlókł się z posłania, po czarnych włosach nie było nawet śladu. Od tej pory księcia Bolesława zaczęto nazywać Łysym.
Nie był to jednak koniec tej nieszczęśliwej miłości. Wiele lat później, już po śmierci Bolesława, mieszkańcy zamku zaczęli opowiadać, że nocami po dziedzińcu warowni snuje się duch biednego księcia, powtarzający wciąż „Przebacz mi Brunhildo”. Każdej nocy spotyka on swoją zmarłą małżonkę i obie mary – już pogodzone – siadają wspólnie nad feralną studnią. Podobno też każdy mężczyzna, który ma coś na sumieniu, a spojrzy w jej głębię i nieszczerze  wypowie imię swej ukochanej, następnego dnia obudzi się łysy.  

---

To tyle z zamku. Byłam jeszcze na kajaku i rowerku wodnym, ale nie brałam na nie aparatu. 


P.S Spotkałam takiego słodkiego konika <333


Byłam jeszcze na takiej dróżce, która była piękna. Porobiłam na niej zdjęcia <3 ^
Reszta idzie na instagrama. 
Oczywiście kupiłam pamiątki. Dwie. 





Wróciliśmy w piątek (wczoraj) ok. 16.  

------------
W końcu skończyłam xD Mam nadzieję, że nie było wam nudno to czytając. A na koniec wrzucę wam jeszcze kilka zdjęć
To na tyle.
Bayooo~



                     w koszyczku w restauracji





Teraz już oficjalnie...
Bayooo~

5 komentarzy:

  1. Fajny pościk 😊
    Ale poznaliśmy tylko 7 lps :/, ae już to przeboleję ;)
    Mam nadzieję, że wyjazd był udany i nie mogę doczekać się nowej notki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :< Większej ilości LPS nie robiłam zdjęć, lub nie wyszły ;// Postaram się poprawić w tej kwestii ;)
      Planuję kilka notek :3

      Usuń
  2. no no ciekawie się bawisz. Wydaje mi się, że zrobiłam mniej zdjęć. No ale cóż, chodzenie z tym ciężkim klocem na szyi w upale nie należy do moich ulubionych czynności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcie z pandą i kotkiem... *-*
    Widok z okna skojarzył mi się od razu z Mazurami. Gdyby nie ten ewidentnie wyżynny teren, to pomyślałabym, że na pewno to tam byłaś. Z opisu też by to wynikało. Chodzi mi tu zwłaszcza o pokoje w marnym standardzie. I smród krów. Rozumiem doskonale. :/ Ale wzięłaś ze sobą całkiem sporo figurek. Ja wezmę jedną, może dwie. Przypuszczam, że więcej po prostu nie zmieści mi się do torby zawalonej filtrami UV i odżywkami do włosów. xD

    OdpowiedzUsuń